piątek, 24 czerwca 2016

Prezydent w telefonie


Jedziesz na godzinę 13.00 do Katowic żeby uzyskać wymarzony wpis w indeksie.
Grzecznie czekasz w kolejce wśród innych studentów.
Wychodzi prowadzący ćwiczenia.
Mówi, że prawdopodobnie nie wyjdziemy z uczelni
bo
przyjechał




prezydent.

Zdesperowana czekając w kolejce po wpis zaczęłam wysyłać setki tweetów do @AndrzejDuda żeby nas nie zamykali w budynku. Co prawda nie odpowiedział mi na żaden z nich, jednak wyjść z uczelni było mi niezwykle łatwo. Czyżby prezydent przeczytał moje wiadomości? A może to opatrzność boska wzięła mnie pod swoje skrzydła? W każdym razie uczelnia zamknięta nie została, a co za tym idzie, ja mogłam oglądać głowę państwa na żywo.


Andrzej Duda przyjechał do Katowic złożyć wieniec kwiatów pod pomnikiem Wojciecha Korfantego na placu Sejmu Śląskiego oraz Józefa Piłsudskiego na placu Bolesława Chrobrego. Z jakiej okazji? Dlaczego? Nie wiem. 23 czerwca nie jest żadną ważną datą dla Śląska, dla Korfantego czy też Piłsudskiego. No chyba, że Dzień Ojca? Ojcowie Polski? Ojcowie Śląska? Yyy... byli ojcami? Czyimiś na pewno. W każdym razie wiadomo również, że prezydent oprócz Katowic odwiedził także Tychy i Bieruń. Niestety nie dojechałam do tych dwóch miejscowości, musiałam wrócić do domu, żeby wyjść z psem.


Ludzi jak na takie wydarzenie było na prawdę mało. Więcej tłumu zgarniał Korwin Mikke stojąc na drabinie w koszuli w ananasy nad morzem. Przy tych barierkach można było sobie spokojnie stanąć. Niewiele osób się jednak na to decydowało. Będąc obok o wiele starszych od siebie ludzi słyszałam, że to rzekomo Ślązacy są specyficznym narodem i swoją nieobecnością podczas wizyty prezydenta deklarują odrębność, autonomię i tylko zapewne Bóg wie co jeszcze. Prawda jest taka, że większość osób o tym wydarzeniu dowiedziała się albo dzień przed, albo  tak jak ja - w ten sam dzień. Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie zła organizacja i nieumiejętność korzystania ze środków masowego przekazu przez władze miasta. Kiedy uświadamiałam swoich znajomych, że prezydent Andrzej Duda zamierza odwiedzić nasze Katowice, zazwyczaj nic o tym nie wiedzieli i nie wykazywali chęci uczestniczenia w tej jakże ważnej uroczystości. 


Na początku dziwił mnie fakt, że jest tak dużo miejsca przy barierkach. Dlaczego całe ugrupowanie z KODu ciśnie się w jednym miejscu, skoro jest go aż tyle? 


Sprawa okazała się oczywista w momencie kiedy ujrzałam dziennikarzy, którzy robili zdjęcie małej grupie osób.




I tak oto powstało zdjęcie ukazujące tłumy niezadowolonych ludzi z KODu, krzyczących "Konstytucja" i gwizdających na prezydenta,


które miało zbudować kontrast ze zdjęciem przedstawiającym ludzi popierających rządy PiSu. (wśród tych osób widać mnie robiącą coś na telefonie - ustawiłam się tam tylko i wyłącznie dlatego, żeby mieć dobre miejsce na cykanie zdjęć komórką xD ). Tak jak już napisałam wcześniej, ludzi było na prawdę bardzo mało, nie było problemu żeby stanąć sobie przy barierce, gdyż towarzystwo z kodu kumulowało się w jednym miejscu robiąc sztuczny tłum. 


Na sam koniec Andrzej Duda przywitał się z ludem, a nawet podszedł do przedstawicieli KODu. Wybaczcie za jakość kalkulatora, nie byłam przygotowana na spotkanie z prezydentem. 


About Magda Grabowska

Piszę w internecie. Udzielam się na TT. Nie należę do żadnej organizacji zarówno rządowej jak i pozarządowej. Dziękuję za uwagę i kłaniam się nisko.

You Might Also Like

41 komentarzy:

  1. wiesz, po prostu nie dało się nie wiedziec kto gra, przeczytałam ta ksiązke gdy była popularna i niestety sama okładka przedstawia bohaterów-aktorów...:(/ wow, duzo się dzieje w tych Katwoicach, idziesz sobie, a tu prezydent haha :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa... to ci wybaczam. Myślałam, że zrobiłaś to umyślnie :D Masz szczęście! Taaaa... aż się boję tam wracać :D

      Usuń
  2. fajny post, też bym uścisnął mu dłoń, jaki jest taki jest ale trzeba przyznać, że dobrze się prezentuje. Co do KOD-u i dziennikarzy robiącym im zdjęcie, żenada. KOD i wszystko jasne. Cieszę się, że nie miałaś problemów z wyjściem z uczelni. W Katowicach czasem nie rządzą ludzie z PO?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by wiele wyjaśniało :) Muszę to głębiej zbadać!

      Usuń
  3. Kiedyś byłam na spotkaniu z prezydentem Kaczyńskim. Czekałam 2h a on przyszedł na 2h i nawet nie powiedział jednego słowa. Nigdy więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałem zobaczyć Andrzeja, prezydenta, wielkiego Polaka z krwi i kości. Niestety nie miałem takiej okazji (jeszcze).

    OdpowiedzUsuń
  5. O, przy okazji zostałaś gwiazdą. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. kurde powinnam się wypowiedzieć merytorycznie na temat posta, ale krude uwielbiam Twój styl pisania, tak mi się podoba, jest taki luźny, cudownie się czyta, że masa <33 i akcja z psem mnie rozwaliła :D w końcu sa rzeczy wazne i ważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Ślązacy to ludzie honoru i siły" - ja wiem, że to ładnie brzmi, ale przecież to zwykły populizm, nieetyczne 'kupowanie' prostych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mogę.
    wiesz, że Cię uwielbiam, prawda?
    mogłabyś pisać częściej, co? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię czytać twoje teksty na blogu, są takie "swojskie" :)
    Zapraszam do mnie:
    http://nesiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale atrakcje :D Nigdy nie wiadomo co cie czeka :D Bywam w Katowicach od czasu do czasu, ale takiej przygody jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No to mialas przeżycia :-D. Dobrze ze Was nie zamknęli na uczelni :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie P. Prezydent patrzy a ty klikasz na telefonie : W sumie fajne spotkanie :) prasa i dziennikarze zawsze mnie denerwują bo wszystko tak pięknie wyolbrzymią dlatego gazet nie czyram :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Niecodzienne jest zobaczyć prezydenta:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może ludzi było tak mało bo tak jak Ty nie wiedzieli o jego przyjeździe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja raczej omijam szerokim łukiem ;) polityczne występy :) Wcale mnie więc nie dziwi, że ludzi niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałaś niezłe przeżycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. hahah pewnie przeczytał ;D
    Szczerze uważam, że o wiele lepiej reprezentuję nasz kraj niż Pan Komorowski. Przynajmniej umie sam, składnie się wypowiedzieć. Człowiek z klasą po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kurka.. no też studiuję w Katowicach, Zabrzu, Bytomiu, ale prezydenta to ja jeszcze nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. no, no uścisnąć rękę prezydentowi :D ;) śmiech smiechem, ale to na prawde miłe.

    a co do KODu - oni chyba w sztuczny tłumie się specjalizują ;) ciekawe jak oszacowali ich liczbę w mediach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja o wizycie Prezydenta na Śląsku dowiedziałam się wlaściwie z wiadomości... Masz rację - słaba organizacja

    OdpowiedzUsuń
  21. Telewizja. Chwila, a już pojawiają się dwie odmienne strony usilnie ze sobą walczące. Przynajmniej na ekranach.
    Swoją drogą to współczuję Ci indeksu. Sama się z tym męczę i mogę zrozumieć, dlaczego wszyscy korzystają z wersji elektronicznej, a mój wydział - chyba jako jedyny w calutkiej Warszawie - ma jeszcze wersję papierową... Marnowanie mojego czasu, ot co.

    OdpowiedzUsuń
  22. No widzisz, to miałaś urozmaicenie ;)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, świetnie opisane, masz wspaniały styl i bardzo dobrze czyta się Twoje posty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podobał mi się ton wpisu :D Nieco żartobliwy :) Lubię takie notki :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja o takich wydarzeniach, że był ktoś taki jak np: prezydent dowiaduje się zazwyczaj na drugi dzień. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja o takich wydarzeniach, że był ktoś taki jak np: prezydent dowiaduje się zazwyczaj na drugi dzień. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tym zdjęciem kodu to manipulacja okropna...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubie polityki a samych polityków jeszcze bradziej. chodz podobno to też ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ mieliście niespodziankę :). No to super się zachował Prezydent , że nawet bez problemu podszedł do KOD'u .
    Czytałam 3 razy i nie wiem czy przegapiłam czy nie napisałaś - czy dostałaś w końcu ten wpis do indeksu

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie tam Duda nie interesuje, i nawet jakby mi zapłacili na pewno nie stałabym i nie patrzyłabym na niego:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Otrząsnęłaś się już po tym zaszczycie? :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Również tak jak ty uważam, że to pewnie wina słabego przekazania informacji. Od czegoś w końcu mamy środki masowego przekazu, więc przydałoby się je dobrze używać. Kto by pomyślał, że ludzi z KODu będą robić taki sztuczny tłum.

    OdpowiedzUsuń
  33. To trafił Ci się ciekawy dzień :)
    Brak mi słów na te niezadowolone tłumy.

    OdpowiedzUsuń
  34. To media kłamią? Jak mogłaś zniszczyć mój świat, w co teraz będziemy wierzyć, jak żyć?

    OdpowiedzUsuń