sobota, 29 lipca 2017

Pływaj w morzu, zjedz rybkę i zagraj w siatkówkę... z PO


No straszne, Platforma Obywatelska pojawiła się na polskich plażach. "DAJCIE POLAKOM SPOKÓJ" - piszą na twitterze ci co nad morzem nie są. Nie prowadzili agresywnej kampanii, rozłożyli leżaczki, parawany, wszyscy grali w siatę. Jakbym nie podeszła naprawdę blisko to nawet bym ich nie słyszała - bo to w końcu morze, wiatr i w sumie żeby się ze sobą komunikować trzeba niemalże krzyczeć. Ten kto chciał to sobie podszedł do "Plażowego Miasteczka", ten kto nie chciał, mógł rozłożyć się 50 m dalej i nikt go nie molestował ulotkami, czy politycznymi hasłami. W sumie było spoko. Nie tak agresywnie jak nad morzem pojawił się Korwin stojący na drabinie w samym centrum miejscowości ( czytaj tu ), czy nawet Kukiz krzyczący hasła wyborcze. Ludzie, izzy.


Główną atrakcją był poseł PO Borys Budka. Tak jak piszą media, serio jest święcie przekonany,że prezydent zaprosi opozycję do rozmów przy, jak to określił okrągły stole.







Ludzie naprawdę bardzo chętnie się zapisywali na gry zespołowe. Było w końcu o co walczyć. Dla zwycięzców Platforma Obywatelska miała do zaoferowania BILET DO BRUKSELI. Dzieci były zawiedzione, że nie mogły się zapisywać, bo nie było już miejsc. Tak było. Myślcie co chcecie, ja tam nie jestem fanką żadnej partii politycznej, w tym i PO, ale nie było wcale tak strasznie. A kto by nie chciał zwiedzić Europarlamentu??? ZA FREE?!


Oprócz super, mega, świetnego wyjazdu do Brukseli, można było zgarnąć parę innych nagród. Jakich? Zajrzyjmy do biura organizatora.



Czapeczki...


To chyba te...frisby?


Dzieciaczki dostawały takie książeczki. Jedną sobie bezczelnie ukradłam 😉 Wysępiłam również niebieskie okulary z logo PO, ale podarowałam je w prezencie dziewczynie gościa z TVN24, z którą miałam przyjemność siedzieć na niebieskich, niezwykle wygodnych leżakach (również z logo PO).



Były też jakieś dmuchane pufy, niebieskie parawny chroniły przed zimnym wiatrem. No komfort 100%. Gdybym robiła jakąś imprezę na plaży, zatrudniłabym organizatorów z PO. 


Zmęczeni zawodnicy dostawali wodę firmy PO, pod nazwą "Wakacje z Europą". Nie napiszę jak smakuje, nie dane było mi spróbować. Ciekawe z jakiego źródła pochodzi. Może to zwykła kranówa? Albo w środku są jakieś dopalacze? Nie mam pojęcia, w każdym razie bardzo żałuję, że jej nie spróbowałam i chyba nigdy sobie tego nie wybaczę. 



PO oferowało nie tylko swoją wodę, ale także DARMOWĄ LEMONIADĘ. A stojący w kolejce Pan, spojrzał na darmową lemoniadę i powiedział, że jest dobra. 


Wszyscy widząc radość Pana, ustawili się po lemoniadę w kolejce za nim. Lemoniada się lała. A widzieli ludzie, że była dobra.

I tak upłynęło południe i poranek. 


Ale zanim upłynęło, dzieciaki nieźle się bawiły. Przygotowano dla nich masę konkursów, dostawały breloczki i różne inne bajery, o których już wspominałam.


Uczyły się pierwszej pomocy.


Zaistniały w telewizji.


Rysowały sobie.


Z Budką.


Słoneczka i chmurki. 
Na tym zdjęciu akurat chmurki. 
To były na 100% chmurki. 
Pan Borys Budka powiedział "a teraz narysujemy sobie chmurki". 
Tak było.


I wszyscy się bardzo cieszyli :) 



I Pan Budka też się cieszył. 






A jeszcze inni się cieszyli i ćwiczyli.


I ja też się cieszyłam,
ale zgłodniałam...
...więc poszłam zjeść rybę. 


No i zjadłam tę rybę i chciałam sobie iść znowu na plażę, bo o 17.00 Budka wraz z innymi członkami z PO, miał rozmawiać na temat demokracji z obywatelami i obecnej sytuacji w Polsce. A tu co? Lipa. Wszystkie drogi pozamykane. 


Bo się orkiestry dęte pozjeżdżały i robiły show.





Podeszłam więc do stróża prawa i zapytałam się, którą drogą można się wydostać z tego tłumu. Dobry człowiek, prawy, wskazał mi drogę. 


Mimo tak wielkiego zamieszania, w Rowach panował ład 


i porządek.


A jednak nie?


Jakiś Niemiec zasłabł na tej oto drabince(?) w parku linowym, który jest z resztą obok mojego wczasowego domku. Ludzie mówili, że podobno zapomniał leków na nadciśnienje. Drudzy stwierdzili "hehe, nie zrozumiał regulaminu" (tak było). Według strażaków, którzy go ściągali ofiara była "tęgiej wagi" (tak było x2). Każdego szkoda.


Pogoda się popsuła, orkiestry dente grały na ulicach, rozgrywek plażowych już nie było, więc i ludzi ubyło. Poseł PO Borys Budka wraz z innymi członkami partii, rozmawiał z obywatelami na temat niezawisłości sądów i demokracji. 


Ludziom było wygodnie, tak jak mi było wygodnie, gdy siedziałam na jednym z niebieskich leżaków.




Były mali karatecy, ale w sumie nie wiem dlaczego


Jak to dzieci nie interesowały się tym, co mówi poseł, a że były na plaży to bawiły się piaskiem. 


Im też dali te śmieszne książeczki 












Transmisje na żywo, filmiki nagrywane dronem. Ten filmik nagrany dronem fajnie wyszedł. Ogólnie wszystko co jest nagrane dronem fajnie wychodzie, c'nie? Można go zobaczyć na fejsbókowym fanjpejdżuuu PO. 




Cóż, zainteresowanie gadaniem posła PO widać na załączonym obrazku. 






A ludzi było mało, bo wszyscy byli zainteresowani Ogólnopolskim Przeglądem Paarad Orkiestr Dętych w Rowach. 


A ty mój drogi czytelniku, gdybyś miał do wyboru spędzenie wolnego czasu słuchając Pana Borysa Budki lub słuchając orkiestr dętych, co byś wybrał? 

























Czytaj dalej